Dzisiaj zamieszczam recenzję mojego ulubionego rozświetlacza. Jest nim Touche illuminatrice firmy Bourjois w odcieniu 97 Rose essentiel.
Lubię go przede wszystkim za jego wszechstronność - można go używać na szczyty kości policzkowych, do rozświetlenia łuku brwiowego, nosa i gdzie się nam tylko podoba, bo wszędzie wygląda znakomicie. Nadaje się zarówno do makijażu dziennego, jak i wieczorowego. Posiada srebrne drobinki, daje efekt srebrzysto- różowej tafli. Rozświetlacz znajduje się w opakowaniu typowym dla róży Bourjois, posiada wygodny, mięciutki pędzelek ułatwiający aplikację.
Wydajny. Jedynym minusem jest dość szybkie ścieranie się rozświetlacza z twarzy, niezbędne są poprawki w ciągu dnia, szczególnie tyczy się to osób podobnych do mnie - często dotykających twarzy. Staram się nie dotykać, ale trudno się od tego odzwyczaić :(
Zdjęcie z użyciem flash'a:
Bez flash'a:




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz